Drugs Change The World.

Dwie najbliższe sobie przyjaciółki wiodą spokojne życie. Alice spokojna, miła, zakochana w swoim chłopaku, który wraz ze swoimi przyjaciółmi podbija listy przebojów na świecie. Cher miła dla ludzi, których zna, harda, pewna siebie, jednak zatracona w samotności. Ma dwie przyjaciółki. Tą dobrą i tą złą. Handluje narkotykami, aż poznaje przyjaciół swojego kuzyna. W jednym z nich się zakochuje... Zaczyna pisać piosenki i wschodzi na wyżyny kariery. Czy skończy z dobrze płatną pracą? Czy odważy się zakochać? Czy miłość Alice przetrwa próbę związku? Jak potoczy się ich życie, które z dnia na dzień zmienia się w pełne fotoreporterów, fanów i telewizji ??

sobota, 2 lutego 2013

Fourteen.

*Perspektywa Cher*
#2 dni po telefonie Cher do Alice#
Zapukałam w duże dębowe drzwi mojego psychologa.
-Proszę.-usłyszałam niski męski głos.-Ahh, to ty Cher. Chcesz porozmawiać? Wiesz, że jeżeli nie chcesz to nie musisz.
-Wiem.-usiadłam na skórzanym fotelu na przeciwko wielkiego biurka z tego samego drewna co drzwi.
-A więc. Powiesz mi co cię do nas sprowadziło? Jak się czujesz?
-Problemem są zazwyczaj moje zawody. Miłosne, rodzinne, przez przyjaciół, bądź jak sama coś zjebie.
-Kontunuuj, mów co cię boli.
-Miałam chłopaka. Byliśmy razem krótko, ale znamy się ponad miesiąc. Na prawdę go polubiłam i to mocniej niż innych przyjaciół. Dowiedziałam się, że on pisał z inną. Chciałam po prostu zapomnieć o tym i zrobić mu taką samą krzywdę jak on mi.-poczułam łzy, które ciekły z moich oczu na samo wspomnienie.-Mieliśmy plany, a przynajmniej ja miałam. Chciałam, żeby nam się ułożyło. Cały czas, gdy byliśmy razem, cały czas odkąd go znałam nie brałam niczego. NICZEGO!
-Cher wiem od twojej przyjaciółki, że jeśli chcesz to przestajesz brać, ale musisz zrozumieć, że narkotyki nie pomagają w problemach, jeszcze bardziej je pogłębiają. Pomagają jedynie na chwilę, a później czujesz się jeszcze gorzej niż na początku.-zrobił chwilę przerwy, nabrał powietrza.-Na prośbę twoich przyjaciół masz przepustkę na święta i nowy rok. Po tym okresie zobaczymy, czy będziesz musiała tu zostać, czy tylko przychodzić na terapię.-podniosłam zapłakaną twarz w jego stronę.-Ciesze się, że przyszłaś porozmawiać. Liczę na ciebie.
-Dziękuję.-powiedziałam wychodząc z gabinetu i szybko biegnąc do telefonu. Wybrałam szybko te znajome cyfry.
-Halo?-odpowiedział lekko zaspany.
-Zayn, tęsknię.
-Cher?-odpowiedział zdziwiony.
-Mhm.
-Jak się czujesz?
-Przyjedziesz po mnie?
-Ale jak to?
-Mam przepustkę na święta, a poza tym musimy chyba porozmawiać.
-Będę za pół godziny.
-Ok.
Pobiegałam do pokoju i szybko spakowałam walizkę, oczywiście przed tym przebrałam się w lepsze ubrania i zrobiłam lekki makijaż. Zeszłam z walizką na dół, przechodząc korytarzem w pokoju dziennym zauważyłam Liama, podeszłam do niego i pożegnałam się. Przy drzwiach wyjściowych ochroniarz wypuścił mnie bez problemu. Na parkingu zauważyłam mulata, który palił papierosa. Po chwili podniósł głowę, na której miał kaptur. Na mój widok pokazał rząd białych zębów. Zeszłam po schodach i podeszłam do niego. Od razu wtuliliśmy się w siebie.
-Jak się czujesz?
-Nie zadawaj takich głupich pytań.-odpowiedziałam, na co on się zaśmiał.
Włożył moją walizkę do jeepa i wsiedliśmy do środka. Włączył radio, ale ściszył je najbardziej jak potrafił. Po jakimś czasie dojechaliśmy do mojego mieszkania. Weszliśmy na górę.
-Alice jesteś?-spytałam wchodząc do środka.
-Nie ma jej. Z Louisem szykują obiad u nas.
-Powiedziałeś reszcie?-pokiwał głową.
-Każdy się cieszy. Nawet Niall podzielił się ze mną kanapkami.
-Ło?!
-No..-znów ten uśmiech.
Walizkę wstawiłam do garderoby. W podręczną torebkę wrzuciłam kosmetyki i inne potrzebne mi rzeczy. Włączyłam mojego i'Phona, który leżał na szafce nocnej. Nie patrząc na wyświetlacz schowałam go do torby.
-Weź jakieś ubrania.
-Po co?
-Mamy całą noc na rozmowy, bo chyba chciałaś pogadać.-wrzuciłam do środka bluzkę Nike i jeansowe spodnie.
Niecałe pół godziny później byliśmy pod ich willą. Weszliśmy do środka.
-Niall oddawaj tego kotleta!-Louis wybiegł z kuchni w pogoni za blondynem, ale oboje stanęli jak wryci w korytarzu wpatrując się w nas.
-Cher.!-oboje podbiegli mnie przytulić, a po chwili przyszła cała reszta.
Zjedliśmy obiad i oczywiście nie obyło się bez pytań typu:"Jak się czuję?", itp. Po posiłku ja i Alice posprzątałyśmy, a chłopacy włączyli Play Station Move. Postanowiliśmy pograć w dwuosobowych drużynach. Wszyscy tak się rozdzielili, że ja i Zayn byliśmy razem. Lou jak zwykle z Alice, Liam z blondynem a Harry ze swoją 'przyjaciółką' Jess. W głosowaniu wybraliśmy grę taneczną. Oj, będą niezłe jaja.! Jako pierwsi Niall i Liam. Wybrali sobie piosenkę Nicki Minaj "Super Bass". Blondyn tańczył trzy razy inaczej nić pokazywano, a daddy pękał ze śmiechu z Nialla. Następnie na 'scenę' weszli Lou z Alice. Oni zatańczyli Seleny Gomez "Hit The Lights". Alice starała się jak mogła, za to jej partner całą piosenkę kręcił tyłeczkiem lub nim trząsł.  Harry z Jess wybrali Justina Biebera "Baby". Brunetka wydaje się miła i zabawna. Może dołączy do mnie i Alice i będziemy nierozłączną trójeczką? Tak czy siak, Harry jak to Harold tańczył zarzucając włosami, a Jess starała się nadrabiać straty. Ostatni byliśmy my. Wybraliśmy piosenkę The Pussycat Dolls "When I Grow up" Zayn wygłupiał się udając Nicole, a ja udawałam jego. Wszyscy się z nas śmiali i atmosfera stała się zupełnie inna niż podczas obiadu. Wszyscy zmęczeni rozłożyliśmy swoje ciała na kanapach.
-Idę na ogród.-wstałam z kolan Harolda i wyszłam przez balkonowe okno na powietrze.
Usiadłam na ławce i spoglądałam na zachód słońca, całe niebo pokryło się falami czerwono pomarańczowymi. Piękny widok... Zawsze kojarzę sobie takie zachody z komediami romantycznymi, gdzie para na końcu filmu się schodzi i żyją długo i szczęśliwie.
-Przeszkadzam?-nie musiałam się odwracać, żeby rozpoznać jego głos.
-Nie Harry.
-O czym tak rozmyślasz?
-A jak myślisz?
-Zayn.-nie spytał, ale oznajmił.
-Ding ding.-wydałam odgłos jak w teleturnieju.
-Wiem, że go kochasz, on ciebie też. Cały czas od twojego wyjazdu tylko snuł się po domu jak cień. Wiem również, że macie dzisiaj rozmawiać. Znasz się, a przynajmniej wiesz, że niekiedy musimy coś udawać, więc proszę cię bądź wyrozumiała. W końcu jesteśmy rodziną, a skoro ja to mogę zrobić, to ty też.
-Ale o co ci chodzi?
-Zobaczysz.-wstał i wrócił do domu.
Postanowiłam wyjaśnić sobie to wszystko. Weszłam do budynku.
-Zayn, mogę cię prosić?-spojrzałam na mulata, który ponownie był smutny. Weszliśmy na górę domu. W jego sypialni usiadłam na fotel, a on na rogu lóżka.
-Powiesz mi co przed chwilą powiedział mi Harry?
-Mówiłem mu żeby się nie wtrącał. Chciałem ci to powiedzieć dzisiaj sam.
-Harry ci pomógł.
-No więc biuro Simona nie wiedziało, że jesteśmy razem i...
-I?
-I kazali mi udawać związek.
-Z kim?
-Z Perrie Edwards.
Moje serce stanęło, po czym rozpadło się na tysiące kawałków.

____
No to jest 14.;)

3 komentarze = NN w poniedziałek.!!!


Otrzymałam nominację do THE VERSATILE BLOGGER



Zasady:
Każdy nominowany powinien:
1. podziękować nominującemu na jego blogu
2. pokazać nagrodę The Versatile Blogger 
3. ujawnić 7 faktów dotyczących siebie 
4. nominować 10 blogów, które jego zdaniem na to zasługują
5. poinformować o tym fakcie nominowanych bloggerów

Fakty:
1. Nie jestem psychofanką.
2. Kiedyś byłam super fanką Justina Biebera.
3. W przyszłości chciałabym zostać menagerem jakiejś gwiazdy (piosenkarza, piosenkarki lub zespołu).
4. Mam zamiar zamieszkać w Londynie.
5.  Nie lubię szkoły, choć niekiedy nudno mi bez niej.6. Nie jestem typem grzecznej dziewczynki.
7. Jestem nienormalna i dobrze mi z tym.:)

Nominowani:
1. 
http://ilovecarrotsandboys.blogspot.com/
5. http://mystoryaboutonedirection-milly.blogspot.com/

Aktualnie nie czytam więcej blogów...
Sorki.;d

7 komentarzy:

  1. Jeśli masz czas zapraszam na naszego bloga, którego otworzyłyśmy niedawno. Pojawił się już prolog oraz bohaterowie w jednej z zakładek.
    Serdecznie zapraszam do czytania i wyrażania swojej opinii :)
    http://jealous-poor-and-other.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do siebie http://magia-tajemnice-konie.blogspot.com/ ten blog jest interesujący

    OdpowiedzUsuń
  3. omg omg omg omg !
    Dlaczego Zayn musi udawać związek z Perrie ?
    nosz kurde a zapowiadało się tak suuper :)
    rozdział fajny :D
    czekam na kolejny :*

    dzięki za nominację :)

    OdpowiedzUsuń
  4. SPAM
    livia stara się zapomnieć o kilku latach spędzonych w poprawczaku przez bronienie ukochanej przyjaciółki, która i tak potem o niej zapomniała. Od tamtej pory dziewczyna nie okazuje uczuć ludziom, jedynie jej przybrana mama wie jaka naprawdę jest.
    Dziewczyna została adoptowana po wyjściu z zakładu karnego a jej rodzina postanowiła przenieść się do Nowego Jorku by blondynka mogła zacząć nowe życie, w nowej szkole z nowymi ludźmi.
    Pierwszego w dnia w szkole zostaje zauważona przez Nicole - najbardziej lubianą dziewczynę w West High School oraz jej brata Zayn'a Malika. Z początku dziewczyna nie cieszy się z tej znajomości jednak później coś zaczyna się w niej zmieniać.
    Dzikie imprezy, narkotyki, alkohol i wiele innych dzieje się wśród nowych przyjaciół od przyjścia Olivi do szkoły. Czy uda jej się wyjść na prostą? Czy zmieni się w stosunku do nowych znajomych?

    Serdecznie Zapraszam :)
    http://difrentstorythaneverything.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Znalazlam ten blog przypadkowo i zaliczam do udanych trafow. Bede tutaj czesciej i dodaje do obserwowanych. Pisz ksiazke dziewczyno <33 Kocham Cie normalnie.

    Wpadnij tez do mnie i zobacz nowa notke + ogloszenie
    http://yoursmmille.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. [spam]
    na blogu http://sick-mad-sad.blogspot.com/ pojawił się nowy rozdział z perspektywy Elle. Zachęcam do przeczytania oraz skomentowania, gdzie możecie wyrazić swoją opinię na temat rozdziału.
    Jeśli chcesz zadać nam pytanie dotyczące naszego życia prywatnego to zapraszam na http://ask.fm/justwilliams gdzie odpowiadamy na zadane pytania :)
    pozdrawiam Elle♥

    OdpowiedzUsuń
  7. jak zawsze przecudny rozdział! :*
    zapraszam do siebie na 1 rozdział : http://1d-kissmeforlove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń